Legenda Django zyje do dzis, jego "wyznawcy" staraja sie wiernie nasladowac jego styl, graja na gitarach z otworem rezonansowym o charakterystycznym ksztalcie... We wszystkich miastach swiata graja zespoly o nazwie "Hot Club de...", na wzor pierwszego "Hot Club de France". Oczywiscie w Glasgowie tez...
http://www.youtube.com/watch?v=G0d-...
(niestety wklejanie wylaczyli...)
A tu po prostu myspace tej formacji, ktora bym chcial zaprosic, mozecie se wszystkiego spokojnie posluchac
http://www.myspace.com/gitaneecosse
A Grapellego zaraz na spotify wlacze, wiec zapraszam na facebook
Tak, oni uwielbiaja dziedzictwo Django, sa festiwale itd., jest jednak jedna rzecz ktora mi sie w tym nie bardzo podoba - monotonia. Gipsy jazz to wciaz te same standardy grane z ta sama maniera. Na calym swiecie jest tak samo, czy to jest Hot Club de New York, czy Rio, czy Moskwa... No i ten kult Django czasem przechodzacy w obsesje. Maluja jego twarz na instrumentach itd.
Ale to sa fajne standardy, a maniera tez niezla:)
ttylko co za duzo to niezdrowo.
Większa część repertuaru to faktycznie te same standardy, ale tych standardów są setki, więc można je grać i się nie znudzić. Poza tym jeśli posłucha się największych wirtuozów tej muzyki to ich style różnią się zdecydowanie. Faktycznie, można odnieść wrażenie że ta muzyka nie ewoluuje, ale poniższy przykład świadczy o czymś przeciwnym (tu postaram się wlepić film, jak się nie uda to za chwilę podam link):
To akurat jeden z najbardziej znanych standardów tego stylu, ale za to jak różne wykonanie. Chciałoby się powtórzyć za narratorem z pierwszego klipu w tym wątku: "It's the same melody, but what a difference in interpretation..."
No i nie udało się ($&%*^$!!!), więc wklejam link:
http://www.youtube.com/watch?v=99R7...
i jeszcze 'Sunny', swego czasu śpiewane przez Marvina Gaye a nawet...Boney M!:
Dobra, już nie próbuję wklejać bo i tak mi to nie idzie. Poniżej kolejny link do następnego ogranego na wszystkie strony standardu, ale w wykonaniu, między innymi, Florina Niculescu, który obecnie jest w ścisłej czołówce jazzowych skrzypków (i to nie tylko gypsy-jazzowych). Specjalnie dla Mirka:
http://www.youtube.com/watch?v=R_Of...
Na gitarze Angelo Debarre.
Nie wiem czy w nastepnej kolejnosci, ale kiedys na pewno koncercik gipsy jazz zrobimy. Wiec warto pare slow napisac.
Gipsy jazz ma dwoch bohaterow. Moze zaczne od tego drugiego... Byl nim Stephane Grapelli, przebarwna postac, Wloch urodzony w Marsylii i wychowany w paryskim sierocincu, wyslany do konserwatorium zostal wirtuozem fortepianu i skrzypiec. Jednak ze szkoly i i z sierocinca uciekal i zyl z grania na ulicach, wkrotce zetknal sie z wedrujacymi po Francji Cyganami i z... pierwszym bohaterem kierunku gipsy jazz, czyli z facetem nazywajacym sie Django Reinhardt.
O nich obydwu mozecie sobie na wiki poczytac, wazniejsza jest muzyka, jaka z tego wynikla...